Tag: miłość

W tym mieście…

Książki opowiadające o mafii są moimi ulubionymi. Lubię połączenia gangsterskich opowieści z romansem. Kiedy dowiedziałam się, że wyszła książka Miasto Mafii Kingi Litkowiec (https://www.taniaksiazka.pl/miasto-mafii-kinga-litkowiec-p-1340961.html), wiedziałam już jaka będzie moja kolejna lektura obowiązkowa. Pełna nadziei przystąpiłam do czytania. Poniżej przedstawiam Wam moje zdanie o tej opowieści.

…nie ma miejsca na miłość?

Emma ma za sobą trudny czas. Poszukuje miejsca, gdzie będzie mogła rozpocząć nowe, spokojne życie. Jej wybór pada na niewielkie miasteczko położone niedaleko Nowego Jorku. Gdy jej życie zaczyna się powoli układać w miasteczku pojawia się mafia. Życie wszystkich mieszkańców zmienia się diametralnie. Dość duża grupa mieszkańców postanawia opuścić swoje domy na zawsze i uciec. Emma nie ma takiego zamiaru. Przez przypadek zostaje świadkiem niebezpiecznej sytuacji i w ten sposób poznaje szefa mafii, Arthura. Jest to mężczyzna bezwzględny, porywczy i nieziemsko przystojny. Między tymi dwojga zaczyna budzić się pożądanie i uczucie. Pytanie tylko czy szef mafii potrafi kochać i ile jest w stanie poświęcić dla tej miłości. Czy Emma jest gotowa na życie w tym brutalnym świecie, gdzie codziennością jest przemoc?

Przeczytałam tą książkę, odłożyłam ją na półkę i sama nie wiem co o niej myśleć. Są w niej porachunki mafijne i jest romans, ale czegoś mi w niej brakuje. Główna bohaterka moim zdaniem sama szuka kłopotów. Trochę zbyt ostentacyjnie okazuje zainteresowanie bossem mafii. Zamiast uciekać z miasta, gdzie rządzi mafia ona zostaje. Czasami zachowuje się jak nastolatka, która zakochała się pierwszy raz i rozum zostawiła w domu. Nie potrafię jej do końca zrozumieć. Jej przyjaciółka wprawia mnie w totalne osłupienie swoim zachowaniem. Jedyną osobą, którą polubiłam jest Arthur. Wie czego chce, jest silny i nie znosi gdy mu się ktoś przeciwstawia. Dzięki takie postawie rządzi mafią. Autorce udało się pokazać walkę z samym sobą.

Miasto Mafii nie urzekło mnie swoją historią. Nie potrafię wczuć się w sytuacje Emmy. Uważam, że autorka mogła bardziej rozbudować jej postać. Książkę przed całkowitym pogrążeniem ratuje ( o zgrozo) szef mafii, który nadaje historii trochę emocji. Jeżeli chodzi o całościowe pokazanie mafii to również uważam, że można było to lepiej zrobić. Jednakże jest to moja opinia i wcale nie musicie się z nią zgadzać. Doradzam byście sami przeczytali Miasto Mafii i wyrobili sobie zdanie. Kto wie, może Wam historia Emmy i Arthura przypadnie do gustu. Czytajcie i bawcie się dobrze.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com